Entry: Pozycjonowanie, projektowanie, reklama stron Jul 9, 2006



Gdybyście mieli wiarę, jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej górze "przesuń się", a ona by się przesunęła.
Tę prawdę usłyszeli 2000 lat pozycjonowanie, projektowanie stron temu uczniowie Jezusa. Słyszą ją i dziś wszyscy Jego czciciele.
Co się stało, że do dziś nikt tak mocno nie wierzy, by siłą woli ruszyć z miejsca pozycjonowanie choćby kamień?

A może przykłady spełnionej mocnej wiary zostały skrzętnie ukryte przed wiernymi? A może są nie reklama do pojęcia? Przecież ktoś splantował wzgórza, na których wznosiła się Jerozolima. Uczynił to co prawda rękami, ale na podstawie pewnej wizji motywowanej wiarą. I w odpowiedzi na wiarę żydów, którzy czekali na gehennę. A więc strony internetowe jednak przed wydarzeniem musi być wyobrażenie!

Mam jednak w zanadrzu bardziej cudowny przykład. Wiadomo nie od dziś, że w Tybecie podnosi się do tworzenie stron góry bez użycia siły fizycznej i urządzeń technicznych ogromne bloki skalne przy intonowaniu mantr.

I co wy na to?

A może sami wyznawcy nauk Jezusa nie chcą słyszeć o prawdziwych cudach, bo obaliłoby to ich wiarę w niemoc własną i Boga? Po co komu cuda, jeśli ten świat ma być tylko "nędznym łez padołem"?

Faktem jest, że znacznie większe wzięcie u wiernych mają pogłoski o cudach fałszywych. Jezus na kompleksowa obsluga stron szybie, Jezus na kominie, płacząca krwawo Madonna itd. Cuda, z których nic praktycznego i pożytecznego nie wynika. A czemu nie daje się wiary cudom prawdziwym?Bo albo są zbyt niepojęte, albo zbyt mało widowiskowe. Wszędzie ludzie woleli podziwiać kuglarskie sztuczki, niż zastanawiać się nad rzeczywistymi cudami. I zwykle uważano, że cuda zdarzyły się tylko przypadkowo, lub bano się panicznie tych, banery którzy ich dokonywali. Ich obecność była zawsze nie na rękę tym, którzy sprawowali władzę. Np. w Angoli w 2 połowie XX wieku żył przez wiele lat człowiek, któremu wycięto serce z nadzieją, że już nigdy nie uczyni żadnego cudu. Potem nawet rozsiekano go w sfingowanym wypadku za pomocą sprzętu rolniczego, a on i tak się pozbierał i nauczał dalej. Wiadomości o tym skrzętnie ukrywano, choć na jego ciele były widoczne wszystkie ślady odniesionych obrażeń i linki sponsorowane wcześniejszej operacji. Poza tym, oba "wypadki" zdarzyły mu się na zlecenie hierarchów kościoła katolickiego.

Podobne informacje o cudownym panowaniu woli nad ciałem docierały z Rosji, gdzie działała sławna sekta chłystów, do której należał Rasputin (przez wiele lat usiłowano go otruć, boksy reklamowe zastrzelić, zasztyletować i ... nic).

Cuda, by się dobrze sprzedawały, powinny mieć wymiar materialny. Ale większość z nich zachodzi na płaszczyznach, których zazwyczaj nie dostrzegamy. Często widzimy efekty, ale nie przypisujemy ich cudom.

Często za cuda optymalizacja uchodzą zwykłe zjawiska. Wielka Mistrzyni w Hongkongu uczyniła cud: nauczyła swych uczniów zaprawiać śliwki w słoje. To dla nich dowód jej boskości. Dla nas to tylko dowód wiedzy technologicznej, której w południowych Chinach brak. My potrzebujemy czegoś bardziej niezwykłego. Wielu chrześcijan podziwia świętych, którzy np. spowodowali uzdrowienie kogoś za cenę wzięcia na siebie jego cierpień. Ci, według nich, na pewno cieszą się specjalną łaską u Boga. A buddyści dobrze wiedzą, że to nie cud, tylko zwykła medytacja wymiany.
Cud nie jest sprzeczny z rzeczywistością, tylko z tym, co wiemy o projektowanie graficzne rzeczywistości.
No właśnie....
Cud to uruchomienie mechanizmu sprawczego, z którego nie zdajemy sobie sprawy.
A może jednak choć częściowo zdajemy?

Kiedy nam wychodzi pierwsza afirmacja lub modlitwa, wtedy czujemy, że dokonał się cud. Przecież nie uczyniliśmy niczego, by się stało, a stało się! I to jak najlepiej dla nas. Po pewnym czasie tego typu cuda stają się normalnością. A podświadomość domaga się cudów bardziej ewidentnych, zamiast cieszyć się, że to nadal działa.
Podejście do cudów zmienia się, gdy się przyzwyczajamy. Ale tu i ówdzie budzi podejrzenia.

Z Afryki do Watykanu kilkanaście lat temu trafił biskup, który czynił cuda uzdrawiania. Usunięto grafika stron go, by nie demoralizował wiernych. Wcześniej Watykan szykanował Ojca Pio.

Realne cuda nie są mile widziane. Co innego bajeczki o matce boskiej, która własnoręcznie rzucała pozycjonowanie granatami w ruskich, o latającym domu Matki Boskiej, czy o rozmnożeniu chleba i ryb. Cud chodzenia po wodzie już nie wygląda tak cudownie, kiedy samemu się spróbuje to wykonać. A jeszcze mniej, kiedy przespacerujecie się pozycjonowanie bosymi nogami po żarze z ogniska lub zastygającej lawie (ok. 800 st. C). Hm, wtedy jednak według apologetów cudów, to nie cud, tylko szatańska sztuczka.
Jezus mógł dokonywać cudów mocą Boga, pozycjonowaniea kto inny tylko mocą szatana? Co do świętych, to muszą być latami weryfikowani przez specjalną komisję z Watykanu. Teraz pozycjonowanie już wszystko jest jasne. To właśnie dlatego tak rzadko wspomina się o realnych cudach, a częściej opowiada bajki. Bajki wydają się bezpieczniejsze i na pewno nie budzą kontrowersji (z wyjątkiem tej o Harry Potterze!). Wiadomo, taka jest konwencja bajki. Negatywne nastawienie kościołów do cudów sprawia, że ludzie się nimi nie chwalą. Są nie tyle skromni, ile boją się prześladowań (ileż to razy osoba mówiąca np. o skutkach zabiegów uzdrawiających, czy o spełnionych przepowiedniach, słyszy: "I tak powinni cię spalić na stosie"?).

Cuda spełniają się z tego samego powodu, o którym uczył Jezus. Wynikają z wiary.
A wiara może być słaba lub mocna.
To, w co wierzymy, spełnia się w naszym życiu - uczy huna. Podobne pozycjonowanie stanowisko zajmuje wiele szkół buddyjskich, jogicznych oraz ezoteryczne chrześcijaństwo. Huna dodatkowo zwraca uwagę, że to, czego sobie życzymy, spełnia się, jeśli zgadza się z tym podświadomość, lub jeśli się to podświadomości wydaje ciekawe, podniecające, czy w inny sposób atrakcyjne.
Co z tego wynika?

   0 comments

Leave a Comment:

Name


Homepage (optional)


Comments